Podpaski ziołowe a tradycyjne - czym się różnią
czytaj więcej
Jesteśmy CERTYFIKOWANYM partnerem tianDe
Chcesz do nas dołączyć i uzyskać stały
rabat 35% - kliknij
Żeń-szeń w kosmetyku to fragment rośliny - najczęściej korzeń, w postaci suszonego kawałka, wyciągu albo proszku. Nie jest to substancja czynna leku ani preparat medyczny. Produkty, w których go znajdziesz, są kosmetykami albo suplementami diety i tak trzeba je czytać.
Ten tekst jest wyłącznie o roślinie i o jej drodze do słoiczka: co to za gatunek, skąd pochodzi, w jakiej formie trafia do receptury, jak zapisuje się go w wykazie składników i komu może przeszkadzać.
Jeśli szukasz raczej przeglądu konkretnych produktów - które z nich mają żeń-szeń, czym się różnią i dla kogo jest który - to osobny tekst: Kosmetyki tianDe z żeń-szeniem - przegląd oferty. Tutaj zostajemy przy surowcu. Najprostszy punkt wyjścia to produkt z nazwą rośliny wpisaną wprost w nazwę handlową, jak szampon odżywczy z korzeniem żeń-szenia.
Żeń-szeń właściwy nosi nazwę botaniczną Panax ginseng i należy do rodziny araliowatych. To wieloletnia roślina zielna, dorastająca do kilkudziesięciu centymetrów, o dłoniasto złożonych liściach i drobnych czerwonych owocach. Naturalnie rośnie w cienistych lasach Półwyspu Koreańskiego, północno-wschodnich Chin i rosyjskiego Dalekiego Wschodu, ale surowiec na rynku pochodzi dziś głównie z upraw.
Do produktu trafia korzeń - mięsisty, jasny, często rozwidlony na dwa odgałęzienia, przez co bywa porównywany do ludzkiej sylwetki. Stąd chińska nazwa rośliny, którą tłumaczy się jako „korzeń-człowiek". Zbiera się go dopiero po czterech do sześciu latach uprawy i to głównie dlatego surowiec jest drogi.
Nazwa rodzajowa Panax pochodzi od greckiego słowa oznaczającego środek na wszystko, a roślina od stuleci wraca w chińskim zielarstwie - ale to informacja o rodowodzie nazwy i receptury, nie o tym, co surowiec robi.
W naszej ofercie korzeń bywa widoczny dosłownie: karta regenerującego szamponu z korzeniem żeń-szenia mówi o prawdziwym korzeniu w każdym opakowaniu, a w mydle w kostce z żeń-szeniem korzeń jest zatopiony w samej kostce.
To jest sedno tematu. Ta sama roślina trafia do opakowania na kilka sposobów, a różnicę widać potem w wyglądzie produktu, w opisie na karcie i w wykazie składników.
| Postać surowca | Jak nazywa się na etykiecie | Co to znaczy w praktyce | U nas jest w |
|---|---|---|---|
| Cały suszony korzeń | „korzeń żeń-szenia", w wykazie INCI: Panax Ginseng Root | Widoczny kawałek surowca w produkcie lub w opakowaniu. Poznajesz go wzrokiem, bez czytania składu | Regenerujący szampon z korzeniem żeń-szenia 200 ml, Mydło w kostce do ciała z żeń-szeniem 100 g |
| Wyciąg (ekstrakt) z korzenia | „ekstrakt z żeń-szenia", „wyciąg z korzenia żeń-szenia", INCI: Panax Ginseng Root Extract | Najczęstsza postać w kosmetyce. Surowiec jest niewidoczny - istnieje wyłącznie jako pozycja na liście składników | Balsam regenerujący z ekstraktem żeń-szenia 500 g, Zestaw z ekstraktem żeń-szenia: szampon i maska |
| Wyciąg z liści | „ekstrakt z liści żeń-szenia (Panax ginseng)", zwykle z podanym stosunkiem zagęszczenia, np. 3:1 | Inna część tej samej rośliny niż korzeń. Taki zapis spotkasz na suplementach, gdzie podaje się ilość w miligramach | Żeń-szeń i mleczko pszczele - to suplement diety, nie kosmetyk |
| Sproszkowany korzeń | INCI: Panax Ginseng Root Powder | Zmielony surowiec, spotykany w produktach o gęstszej konsystencji | Nie mamy w ofercie produktu, którego skład opisano w ten sposób |
| Wyciąg z innego gatunku z rodzaju Panax | „żeń-szeń Sanchi", INCI: Panax Notoginseng Root Extract | Krewniak żeń-szenia właściwego, ale nie ten sam gatunek. Nazwa handlowa brzmi tak samo, więc łatwo je pomylić | Pasta do zębów „Zielona herbata i żeń-szeń Sanchi" |
| Kilka postaci naraz w jednej recepturze | na karcie zwykle jako „trzy formy żeń-szenia" | Opis marketingowy, nie zapis ze składu - o które formy chodzi, mówi dopiero wykaz składników | kosmetyki z linii PREMIUM, m.in. serum do twarzy z żeń-szeniem i ekstraktami roślinnymi |
Wniosek z tabeli jest prosty: jeśli chcesz zobaczyć surowiec, a nie tylko przeczytać o nim na etykiecie, szukaj produktów z całym korzeniem - stoją w kategoriach szampony do włosów i kosmetyki do kąpieli. Jeśli postać nie ma dla Ciebie znaczenia, wybór jest szerszy i obejmuje całą półkę kosmetyków do włosów.
Słowo „żeń-szeń" bywa skrótem myślowym i obejmuje rośliny, które z żeń-szeniem właściwym mają wspólną tylko nazwę potoczną.
Osobna sprawa to podział na żeń-szeń biały i czerwony, który dotyczy obróbki, nie gatunku: biały to korzeń oczyszczony i wysuszony, czerwony - ten sam korzeń poddany wcześniej działaniu pary wodnej, przez co ciemnieje i twardnieje. Na naszych kartach tego rozróżnienia zwykle nie ma, opis mówi po prostu o korzeniu albo ekstrakcie. Jeśli zależy Ci na konkretnym gatunku, sprawdzaj skład, a nie nazwę serii - najwygodniej na kartach w zestawach, gdzie skład każdego elementu podany jest osobno.
Trzy nawyki wystarczą, żeby czytać skład bez zgadywania.
Przy suplementach diety jest łatwiej, bo podaje się tam ilość - na karcie żeń-szenia z mleczkiem pszczelim zobaczysz konkretną liczbę miligramów wyciągu i stopień jego zagęszczenia. Przy kosmetykach takiej liczby zwykle nie ma. Pełne składy są na kartach produktów w kategoriach higiena jamy ustnej i suplementy diety.
To najważniejszy rozdział, bo „roślinne" nie znaczy „obojętne dla każdego".
Żeń-szeń należy do araliowatych - rodziny, do której zalicza się także bluszcz pospolity, jeden z częściej opisywanych roślinnych alergenów kontaktowych. Jeśli wiesz o sobie, że skóra źle znosi kontakt z bluszczem albo pokrewnymi roślinami doniczkowymi, potraktuj wyraz „Panax" na opakowaniu jako sygnał, żeby przeczytać resztę składu.
Druga rzecz umyka jeszcze częściej: produkt z żeń-szeniem prawie nigdy nie zawiera samego żeń-szenia. W recepturach z naszej oferty towarzyszą mu między innymi mentol, olejki, ekstrakty z piwonii, arcydzięgla czy imbiru, a w suplemencie także mleczko pszczele i barwniki spożywcze. Jeśli po zmianie kosmetyku pojawia się reakcja, odpowiadać za nią może równie dobrze któryś z nich.
Co robić, gdy po nowym produkcie skóra reaguje pieczeniem, świądem lub zaczerwienieniem:
I granica, przy której kończy się rozmowa o składzie. Reakcja na kosmetyk ustępuje zwykle po odstawieniu i ogranicza się do miejsca kontaktu. Jeśli objawy utrzymują się mimo odstawienia, wracają albo się nasilają, to nie jest sprawa składu, tylko sprawa dla lekarza. Zmienianie kolejnych kosmetyków niczego wtedy nie rozstrzygnie, a odsunie wizytę w czasie. Przy suplementach jest jeszcze jedna rzecz: producent umieszcza na opakowaniu ostrzeżenia, wymienia grupy, którym preparatu nie zaleca, i sytuacje wymagające wcześniejszej rozmowy z lekarzem. Przeczytaj je przed zakupem - to lekarz, a nie opis w sklepie, rozstrzyga, czy dany suplement jest dla Ciebie.
Jeśli chcesz zacząć od najkrótszego kontaktu ze skórą, rozsądniej sięgnąć po produkt spłukiwany niż po kosmetyk zostający na twarzy - na przykład po szampon odżywczy z korzeniem żeń-szenia.
Żeń-szeń rozłożył się u nas po kilku półkach, więc nie ma jednej kategorii z całością. Do włosów prowadzą szampony do włosów tianDe oraz balsamy do włosów, do ciała - kosmetyki do kąpieli, do jamy ustnej - higiena jamy ustnej, a preparaty doustne leżą w suplementach diety. Gotowe kompozycje kilku produktów naraz, jak zestaw Moc Żeń-szenia czy zestaw z żeń-szeniem dla dwojga, znajdziesz w kategorii zestawy tianDe. Pozostałe teksty o surowcach są w dziale Naturalne składniki w kosmetykach.
Cztery rzeczy do zapamiętania:
Jeśli chcesz teraz po prostu zobaczyć, co mamy z żeń-szeniem, zacznij od szamponów i kosmetyków do kąpieli - tam surowiec widać najlepiej, bo regenerujący szampon z korzeniem żeń-szenia i mydło w kostce z żeń-szeniem pokazują go dosłownie, bez czytania etykiety. Przegląd całej grupy jest w tekście Kosmetyki tianDe z żeń-szeniem - przegląd oferty.