Jesteśmy CERTYFIKOWANYM partnerem tianDe

Chcesz do nas dołączyć i uzyskać stały 

rabat 35% - kliknij

Darmowa wysyłka już od 89 zł

Dotyczy klientów kupujących bez zniżek

Ekspresowa wysyłka w 24 godziny

Maczużnik chiński - co to za grzyb i jak poznać go w składzie

Co siedzi w kremie, na którym napisano „maczużnik"

Maczużnik w kosmetyku to wyciąg z grzyba - płynny albo sproszkowany, wpisany w recepturę dokładnie tak samo jak wyciąg z aloesu czy z zielonej herbaty. Nie jest to substancja czynna leku. Produkty, w których go znajdziesz, są kosmetykami i tak należy je czytać.

Ten tekst jest wyłącznie o surowcu: co to za organizm, skąd pochodzi, w jakiej postaci trafia do opakowania i po czym poznać go w wykazie składników. Konkretne produkty pojawiają się tu tylko jako miejsce, w którym ten składnik faktycznie stoi na liście.

Jeśli szukasz raczej przeglądu - które kosmetyki go mają, czym się różnią i dla kogo jest który - to osobny tekst: Kosmetyki tianDe z maczużnikiem - przegląd oferty. Tutaj zostajemy przy samym grzybie. Najprostszy punkt wyjścia to produkt z nazwą surowca wpisaną wprost w nazwę handlową, czyli serum do twarzy z maczużnikiem.

Ani roślina, ani owad - grzyb, który wyrasta z gąsienicy

Maczużnik chiński nosi nazwę botaniczną Ophiocordyceps sinensis; w starszych opracowaniach i na wielu etykietach spotkasz go jeszcze pod dawną nazwą Cordyceps sinensis. To grzyb, a nie roślina - należy do workowców, czyli tej samej gromady co drożdże i smardze.

Nietypowy jest jego sposób życia. Zarodnik trafia na gąsienicę ćmy z rodziny wątlikowatych (Hepialidae), żerującą płytko pod darnią. Grzybnia rozrasta się wewnątrz owada i przez zimę wypełnia jego ciało, zachowując jego kształt. Późną wiosną z przedniego końca gąsienicy wyrasta wąska, ciemnobrązowa owocnia, która przebija się nad powierzchnię gruntu. Zbiera się całość: „mumię" gąsienicy razem z wyrastającą z niej owocnią.

Stąd wzięły się nazwy, które ten surowiec noszą od stuleci. Tybetańska brzmi yartsa gunbu - „letnia trawa, zimowy robak", chińska dongchong xiacao - „zimowy robak, letnia trawa". W polskich materiałach reklamowych skróciło się to do określenia „roślina - owad", które jest po prostu nieporozumieniem: rośliny w tym nie ma wcale, a owad jest żywicielem, nie składnikiem receptury.

Rośnie wysoko - na Wyżynie Tybetańskiej i w Himalajach, mniej więcej między 3000 a 5000 metrów nad poziomem morza, w Nepalu, Bhutanie oraz chińskich prowincjach Qinghai, Syczuan i Junnan. Krótki sezon zbioru i ręczne wyszukiwanie pojedynczych owocni w darni sprawiły, że dziko rosnący maczużnik chiński należy dziś do najdroższych surowców naturalnych świata - i to ma bezpośredni wpływ na to, co przeczytasz na etykiecie. Całą półkę zbudowaną wokół tej tradycji znajdziesz w kategorii Seria Tibetan Herbs tianDe, a jeśli chcesz mieć całą rutynę z tej linii w jednym pudełku - w zestawie pielęgnacyjnym Tibetan Herbs.

Dwa gatunki, jedna nazwa handlowa

Skoro dziko rosnący surowiec jest tak drogi, do kosmetyków trafia w praktyce grzyb z hodowli - i najczęściej jest to inny gatunek. Nazywa się Cordyceps militaris, po polsku maczużnik bojowy. Ten sam rodzaj, ta sama rodzina, inny gatunek. Wygląda zupełnie inaczej niż jego himalajski krewniak: tworzy pomarańczowe, maczugowate owocnie i daje się hodować na podłożu zbożowym albo na poczwarkach jedwabnika, więc jest dostępny w ilościach przemysłowych.

Łacińska nazwa rodzaju to Cordyceps i to ona - często w spolszczonej formie „kordyceps" - pojawia się na opakowaniach zamiast polskiego słowa „maczużnik". To jedna i ta sama grupa grzybów, nie dwa różne składniki.

W naszej ofercie widać to czarno na białym. Karta wielofunkcyjnego toniku do twarzy w opisie mówi ogólnie o „wyciągach z ziół tybetańskich", ale w wykazie składników stoi konkretnie Cordyceps Militaris Extract - czyli gatunek hodowlany, nie himalajski. W tej samej recepturze figuruje też szafran (Crocus Sativus Flower Extract); o tym połączeniu jest osobny tekst: Maczużnik i szafran w jednej recepturze.

Wniosek jest prosty i wart zapamiętania: nazwa „maczużnik chiński" na karcie produktu mówi o tradycji, z której wywodzi się receptura, a wykaz składników mówi o gatunku, który realnie jest w środku. Jeśli chcesz zobaczyć taki wykaz na własne oczy, zacznij właśnie od toniku 12114 - to jedna z niewielu naszych kart z pełną listą INCI.

W jakiej postaci maczużnik trafia do kosmetyku

To jest sedno tematu. Ten sam grzyb bywa opisany na cztery różne sposoby, a różnica widoczna jest wyłącznie w tekście na opakowaniu i na karcie - nie w wyglądzie ani w zapachu produktu.

Postać surowcaJak nazywa się w wykazieU nas jest w
Wyciąg z owocnika gatunku hodowlanego INCI: Cordyceps Militaris Extract - drugie słowo to gatunek, trzecie to postać surowca Wielofunkcyjny tonik do twarzy (12114) 120 ml
Wyciąg opisany polską nazwą gatunku „maczużnik chiński" na liście składników aktywnych, bez nazwy łacińskiej i bez podanej postaci Serum do twarzy z maczużnikiem, Nawilżający krem do twarzy 50 g (12116), Odżywczy krem przeciwzmarszczkowy z efektem matującym 50 g (12115)
Ten sam grzyb pod spolszczoną nazwą rodzaju „ekstrakt z kordycepsu" albo samo „kordyceps" w opisie składników Przeciwutleniający peeling do twarzy (17105), Krem do twarzy z białą herbatą (17101)
Schowany w zbiorczej nazwie kompleksu „kompleks ziół tybetańskich", „wyciągi z ziół tybetańskich" - z takiego zapisu nie wynika, czy maczużnik w ogóle tam jest Zestaw pielęgnacyjny Tibetan Herbs, Zestaw pielęgnacyjny „Ziołowa Energia"
Sproszkowana grzybnia z hodowli wgłębnej INCI: Cordyceps Sinensis Extract lub Powder - postać spotykana głównie w kapsułkach i preparatach doustnych Nie mamy produktu, którego skład opisano w ten sposób

Praktyczny wniosek z tabeli: jeśli chcesz mieć pewność co do gatunku i postaci surowca, wybieraj produkty z pełnym wykazem INCI, a nie z samą listą „składników aktywnych". Najwięcej takich kart stoi w kategoriach Toniki do twarzy tianDe i Serum do twarzy tianDe.

Jak rozpoznać maczużnika w wykazie składników

Trzy nawyki wystarczą, żeby czytać skład bez zgadywania.

  • Nazwa serii to nie skład. „Tibetan Herbs", „Herbal Energies" czy „Ziołowa Energia" mówią, do której linii należy produkt, i nie niosą ani jednej informacji o zawartości. Dwa kosmetyki z tej samej serii mogą mieć zupełnie inne wyciągi roślinne.
  • Szukaj słowa Cordyceps. W wykazie INCI zapisuje się je zawsze po łacinie, a układ jest stały: nazwa rodzaju, gatunek, potem postać surowca (Extract, Powder, Ferment Filtrate). Samo polskie „kordyceps" albo „maczużnik" w opisie marketingowym nie rozstrzyga gatunku.
  • Odróżnij nazwy związków od nazwy surowca. Kordycepina, kwas kordycepsowy i adenozyna to nazwy pojedynczych związków chemicznych opisywanych w literaturze o tym grzybie, a „adaptogen" i „grzyby witalne" to określenia z opisu handlowego. Żadne z nich nie mówi, ile surowca jest w produkcie ani z jakiego gatunku pochodzi.

Przydaje się też jedna zasada z prawa kosmetycznego: w wykazie INCI składniki wymienia się w kolejności malejącej zawartości, dopóki jest jej co najmniej jeden procent. Jeśli wyciąg z maczużnika stoi na końcu długiej listy, tuż obok konserwantów, jego udział w recepturze jest niewielki - i to widać bez żadnych dodatkowych informacji od producenta. Karty, na których taki zapis znajdziesz najszybciej, to przeciwutleniający peeling do twarzy i krem do twarzy z białą herbatą z serii Herbal Energies.

Komu maczużnik w kosmetyku może przeszkadzać

To najważniejszy rozdział tego tekstu, bo „naturalne" nie znaczy „obojętne dla każdego".

Maczużnik to grzyb, a nie roślina - i warto o tym pamiętać, jeśli wiesz o sobie, że źle znosisz kosmetyki z wyciągami grzybowymi albo drożdżowymi. Wtedy słowo Cordyceps na opakowaniu jest sygnałem, żeby przeczytać resztę składu, a nie żeby produkt z góry odrzucić.

Druga rzecz umyka jeszcze częściej: kosmetyk z maczużnikiem nigdy nie zawiera samego maczużnika. W wykazie wspomnianego toniku obok wyciągu z grzyba stoją między innymi alkohol, glikol propylenowy, kompozycja zapachowa, oczar wirginijski, aloes i szafran - a alkohol i kompozycja zapachowa zajmują na tej liście miejsca znacznie wyżej niż sam maczużnik. Jeśli po zmianie kosmetyku skóra reaguje, odpowiadać za to może równie dobrze którykolwiek z tych składników.

Co robić, gdy po nowym produkcie pojawia się pieczenie, świąd albo zaczerwienienie:

  1. Odstaw kosmetyk i spłucz skórę letnią wodą.
  2. Nie wracaj do niego „na próbę", żeby sprawdzić, czy to na pewno on.
  3. Zapisz pełną nazwę produktu i porównaj składy: jeśli inny kosmetyk z maczużnikiem używany wcześniej nie wywołał żadnej reakcji, sprawa najprawdopodobniej nie dotyczy tego surowca.

I granica, przy której kończy się rozmowa o składzie. Reakcja na kosmetyk ustępuje zwykle po odstawieniu i ogranicza się do miejsca kontaktu. Jeśli objawy utrzymują się mimo odstawienia, wracają albo się nasilają, to nie jest sprawa składu, tylko sprawa dla lekarza. Wymienianie kolejnych kremów niczego wtedy nie rozstrzygnie, a odsunie wizytę w czasie. Wyciąg z maczużnika jest składnikiem kosmetyku, nie preparatu leczniczego, i o żadnej dolegliwości nie rozstrzyga.

Jeśli chcesz poznać ten surowiec przy możliwie krótkim kontakcie ze skórą, rozsądniej zacząć od produktu spłukiwanego niż od kremu zostającego na twarzy - w tej samej linii stoi ultradelikatny żel oczyszczający.

Powiązane produkty

Maczużnik rozłożył się u nas po dwóch liniach, więc nie ma jednej kategorii z całością. Kosmetyki oparte na tybetańskiej tradycji zielarskiej stoją w Serii Tibetan Herbs tianDe, receptury zbudowane wokół wyciągów ziołowych - w Serii Herbal Energies tianDe. Według rodzaju produktu prowadzą kategorie Serum do twarzy tianDe, Toniki do twarzy tianDe, Kremy do twarzy tianDe, Kremy przeciwzmarszczkowe tianDe oraz Peeling do twarzy tianDe. Gotowe kompozycje kilku produktów naraz znajdziesz w zestawach tianDe, a pozostałe teksty o surowcach - w dziale Naturalne składniki w kosmetykach.

Podsumowanie

Cztery rzeczy do zapamiętania:

  • Co to za organizm: grzyb Ophiocordyceps sinensis, rosnący na Wyżynie Tybetańskiej i w Himalajach na wysokości 3000-5000 metrów, rozwijający się w ciele gąsienicy ćmy. Nie jest ani rośliną, ani owadem - określenie „roślina - owad" to skrót od tybetańskiej nazwy „letnia trawa, zimowy robak".
  • Który gatunek jest w kosmetyku: w praktyce hodowlany Cordyceps militaris, bo dziko rosnący maczużnik chiński należy do najdroższych surowców świata. Nasz tonik 12114 podaje to wprost w wykazie INCI.
  • W jakiej postaci: jako wyciąg - opisany po łacinie, po polsku albo schowany pod zbiorczym „kompleksem ziół tybetańskich". Postać i gatunek widać w składzie, nie w nazwie serii.
  • Komu może przeszkadzać: osobom źle znoszącym wyciągi grzybowe oraz pozostałym składnikom tych receptur - alkoholowi, kompozycji zapachowej, wyciągom roślinnym. Przy objawach, które nie mijają po odstawieniu kosmetyku, decyduje lekarz.

Jeśli chcesz teraz po prostu zobaczyć, co mamy z tym składnikiem, zacznij od serum do twarzy z maczużnikiem - to jedyny produkt z nazwą surowca w nazwie handlowej - a potem od dwóch kremów z tej samej linii: nawilżającego 12116 i przeciwzmarszczkowego z efektem matującym 12115. Całą czwórkę razem, z płatkami pod oczy, znajdziesz w zestawie pielęgnacyjnym Tibetan Herbs. Pełne zestawienie z porównaniem produktów jest w tekście Kosmetyki tianDe z maczużnikiem - przegląd oferty.