Jesteśmy CERTYFIKOWANYM partnerem tianDe

Chcesz do nas dołączyć i uzyskać stały 

rabat 35% - kliknij

Darmowa wysyłka już od 89 zł

Dotyczy klientów kupujących bez zniżek

Ekspresowa wysyłka w 24 godziny

Cera nastolatka - pielęgnacja w okresie dojrzewania

Co należy do pielęgnacji, a co do lekarza

Skóra w okresie dojrzewania wygląda inaczej niż jeszcze rok wcześniej: częściej się błyszczy, szybciej brudzi kołnierzyk i regularnie pojawiają się na niej zaskórniki oraz pojedyncze wypryski. Dla rodzica jest to zwykle moment, w którym trzeba kupić pierwszy własny kosmetyk do twarzy - i pytanie brzmi, jaki.

Zanim przejdziemy do odpowiedzi, jedna rzecz, którą warto ustawić na samym początku. Trądzik młodzieńczy jest chorobą skóry, którą rozpoznaje i prowadzi dermatolog. To on ocenia, z czym ma do czynienia, i decyduje, czy potrzebne jest leczenie. Sklep z kosmetykami nie jest w tej rozmowie stroną i nie będzie tłumaczył, skąd biorą się zmiany na skórze ani co je wywołuje - te pytania mają swój adres, i jest nim gabinet, a nie półka.

Krem, żel czy tonik to kosmetyk, a nie lek ani wyrób medyczny. Może sprawić, że skóra będzie czysta, wygodna i lepiej znosi to, co dzieje się z nią w ciągu dnia. Tyle wolno po nim oczekiwać i tyle uczciwie obiecujemy. Ten tekst jest właśnie o tej części - o codziennej pielęgnacji cery nastolatka i o tym, jak zrobić ją prosto.

Dlaczego mniej znaczy lepiej

Rozbudowane rutyny z internetu wyglądają przekonująco: siedem kroków, dziesięć buteleczek, każda na coś innego. W praktyce przy cerze nastolatka działają przeciwko sobie i to z dwóch powodów.

Pierwszy jest zwyczajnie praktyczny. Pielęgnacja, która zajmuje dwie minuty, ma szansę się utrzymać. Ta, która zajmuje dwadzieścia, kończy się po tygodniu i zostawia po sobie półkę pełną otwartych opakowań.

Drugi jest ważniejszy. Kiedy wprowadzasz pięć nowych produktów naraz, a skóra zareaguje zaczerwienieniem albo pieczeniem, nie masz żadnego sposobu, żeby ustalić, po którym. Trzeba wtedy odstawić wszystko i zaczynać od zera. Dlatego zasada jest prosta: jeden nowy kosmetyk na raz i co najmniej dwa tygodnie obserwacji, zanim dojdzie kolejny.

Rozpisane rutyny mają sens, ale później - kiedy podstawa już działa i wiadomo, co skóra dobrze znosi. Zebraliśmy je w dziale Rutyny i porady pielęgnacyjne, więc jest gdzie po nie wrócić za pół roku.

Trzy kosmetyki, które wystarczą na start

Lista zakupowa na pierwsze miesiące jest krótka i nie chodzi tu o oszczędzanie. To po prostu najlepszy punkt wyjścia, jaki da się ułożyć.

  • Delikatny produkt do mycia twarzy. Podstawa całej reszty. Szukaj formuł oznaczonych jako łagodne, bez wysokiej pozycji alkoholu w składzie i bez grubych drobinek ścierających. Żele, pianki i płyny myjące zebraliśmy w kategorii Oczyszczanie twarzy; przykładem prostej formuły do cery mieszanej i tłustej jest Żel do mycia twarzy Zielona herbata.
  • Lekki krem nawilżający. Tak, przy skórze, która się błyszczy, też. Ma być wodnisty albo żelowy, szybko wchłaniający się i bez wyczuwalnego filmu pod palcami. Konsystencje łatwo porównać w kategorii Kremy do twarzy tianDe.
  • Krem z filtrem na dzień. Tutaj wyjątkowo może być ten sam, po który sięga reszta domu, o ile jest lekki - filtru, inaczej niż kremu pielęgnacyjnego, nie dobiera się pod wiek. Przydaje się przez cały rok, nie tylko na wakacjach.

Czego na tej liście świadomie nie ma: toniku, serum, maseczki na co dzień, urządzeń do oczyszczania i kosmetyków „punktowych" kupowanych na zapas. Wszystko to może dojść później, po jednej rzeczy naraz. Na początku tylko zaciemnia obraz.

Czego lepiej nie robić

Ta lista jest krótsza od poprzedniej i zwykle robi więcej dobrego niż kolejny zakup.

  • Nie wyciskać. Zmiana rozgnieciona przed lustrem prawie zawsze wygląda potem gorzej: mocniej się czerwieni, dłużej goi i zostawia ślad, który schodzi tygodniami. Jeśli coś na skórze niepokoi na tyle, że chce się to usunąć, właściwym adresem jest gabinet dermatologiczny albo kosmetologiczny, a nie łazienka.
  • Nie wysuszać skóry na siłę. Mycie twarzy pięć razy dziennie, mocne płyny z alkoholem i pomijanie kremu „żeby nie dokładać tłuszczu" dają efekt odwrotny do zamierzonego: skóra robi się napięta, szorstka i po godzinie błyszczy się bardziej niż przed myciem. Rozpisaliśmy to szczegółowo w poradniku Pielęgnacja cery tłustej i skłonnej do niedoskonałości - warto go przeczytać razem.
  • Nie sięgać po cudzy krem. Bogaty krem przeciwzmarszczkowy z półki mamy jest ułożony pod zupełnie inną skórę i przy cerze nastolatka zwykle okazuje się za ciężki. Ta sama zasada dotyczy kosmetyków starszego rodzeństwa i produktów pożyczonych od kolegi.
  • Nie liczyć na słońce. Opalanie bywa traktowane jak domowy sposób na wypryski, bo latem skóra pozornie wygląda lepiej. To złudzenie, za które płaci się jesienią przesuszeniem i przebarwieniami; zasady zebraliśmy w tekście Jak dbać o skórę latem.
  • Nie stosować domowych patentów z internetu. Pasta do zębów, cytryna, soda i ocet krążą po sieci od lat i za każdym razem kończą się tak samo: podrażnieniem większym niż to, co miały poprawić.

Jak wyrobić nawyk mycia twarzy

Najlepszy kosmetyk to ten, który jest realnie używany. A nawyk u nastolatka nie bierze się z przypominania, tylko z tego, że wykonanie czynności jest łatwiejsze niż jej pominięcie. Kilka rzeczy, które to ułatwiają:

  • Produkt stoi tam, gdzie trzeba. Przy tej umywalce, z której nastolatek faktycznie korzysta, na wierzchu, a nie w szafce w pudełku po kremie.
  • Jedno opakowanie, nie zestaw. Pompka albo klapka otwierana jedną ręką sprawdza się lepiej niż zakrętka i słoiczek.
  • Doczep mycie do czynności, która już jest. Wieczorne mycie zębów to najprostszy punkt zaczepienia - te dwie rzeczy dzieją się w tym samym miejscu i o tej samej porze.
  • Własny ręcznik do twarzy, mały i zmieniany częściej niż kąpielowy. Drobiazg, o którym się nie myśli.
  • Bez komentowania wyglądu. „Umyj twarz, bo znowu masz krostę" zamienia pielęgnację w ocenę i zniechęca skuteczniej niż cokolwiek innego. Lepiej działa potraktowanie mycia twarzy jak mycia zębów: rzecz, którą po prostu się robi, bez dyskusji o efekcie.

Rano zwykle wystarcza spłukanie twarzy letnią wodą i krem. Wieczorem - produkt myjący i krem. Tyle.

Kiedy zamiast kolejnego kosmetyku potrzebny jest dermatolog

Pielęgnacja ma swój sufit i warto go znać, żeby nie kupować w kółko następnych produktów zamiast umówić wizytę.

Do dermatologa umów się wtedy, gdy zmiany obejmują dużą część twarzy, są bolesne, głębokie i twarde pod palcem, gdy zostawiają po sobie ślady, przebarwienia albo blizny, gdy pojawiły się nagle bez wyraźnej przyczyny albo gdy utrzymują się mimo kilku miesięcy spokojnej, konsekwentnej pielęgnacji. Tak samo potraktuj sytuację, w której zmiany na skórze wystąpiły po rozpoczęciu przyjmowania nowego leku.

Jest jeszcze jeden powód, który przy nastolatkach bywa najważniejszy, a najrzadziej się o nim mówi: jeśli skóra stała się powodem, dla którego nastolatek unika zdjęć, lustra albo wyjścia z domu, to wystarczający argument, żeby pójść do lekarza. Nie trzeba czekać, aż zmiany będą „dostatecznie nasilone".

Wizyta nie unieważnia codziennej pielęgnacji. Mycie, nawilżanie i filtr zostają tam, gdzie ich miejsce. Zmienia się natomiast to, kto odpowiada na pytanie, co dalej: robi to specjalista, a nie kolejny kosmetyk z półki.

Powiązane produkty

Poniżej znajdziesz kosmetyki do pielęgnacji twarzy z naszej oferty. Wybierając pierwszy zestaw dla nastolatka, patrz przede wszystkim na konsystencję i skład - im prostsza i lżejsza formuła, tym mniejsza szansa, że produkt okaże się za ciężki. Całą grupę zebraliśmy w kategorii Kosmetyki do twarzy tianDe.

Podsumowanie

Trzy rzeczy, które warto zapamiętać:

  • Od czego zacząć: delikatny produkt do mycia, lekki krem nawilżający i krem z filtrem. Trzy kosmetyki, wprowadzane po jednym, z dwutygodniową przerwą na obserwację.
  • Czego nie robić: nie wyciskać, nie wysuszać skóry na siłę, nie pożyczać cudzych kremów, nie liczyć na słońce i nie próbować domowych patentów z internetu.
  • Gdzie przebiega granica: kosmetyk to pielęgnacja, a nie leczenie. Trądzik młodzieńczy rozpoznaje i prowadzi dermatolog - przy zmianach nasilonych, bolesnych, zostawiających ślady albo wtedy, gdy skóra zaczyna wpływać na samopoczucie, umów wizytę zamiast kupować kolejny produkt.
Polecane produkty