Jesteśmy CERTYFIKOWANYM partnerem tianDe

Chcesz do nas dołączyć i uzyskać stały 

rabat 35% - kliknij

Darmowa wysyłka już od 89 zł

Dotyczy klientów kupujących bez zniżek

Ekspresowa wysyłka w 24 godziny

Zioła w podpaskach i wkładkach - co jest w składzie

Co znaczy „ziołowa" na opakowaniu wkładki

Ziołowa wkładka albo podpaska to zwykły artykuł higieniczny, do którego dołożono kompozycję roślinną - susz, wyciąg albo olejek naniesiony na jedną z wewnętrznych warstw. Cała reszta wygląda tak samo jak w produkcie bez ziół. Dodatek roślinny nie zmienia przeznaczenia produktu: podpaska i wkładka to artykuły higieniczne, a nie leki ani wyroby medyczne.

Ten tekst jest wyłącznie o tym dodatku - o samych roślinach. Co to za gatunki, z jakich rodzin botanicznych pochodzą, w jakiej postaci trafiają do produktu, jak rozpoznać je na opakowaniu i komu mogą przeszkadzać. Nie piszemy tu o tym, co zioła rzekomo robią z organizmem, bo artykuł higieniczny z niczym w organizmie nie pracuje.

Jeśli szukasz raczej opisu budowy produktu i tego, czym różnią się poszczególne wersje, zajrzyj do tekstu Podpaski i wkładki ziołowe tianDe - czym są i jak je wybrać. Tutaj zostajemy przy składzie.

Jakie rośliny powtarzają się w kompozycjach

Kompozycje roślinne w produktach higienicznych tianDe zbudowane są wokół kilku powtarzalnych gatunków. Poniżej te, które pojawiają się najczęściej, z nazwą botaniczną i rodziną - obie przydadzą się w rozdziale o uczuleniach.

RoślinaNazwa botanicznaRodzinaJak bywa opisana
BylicaArtemisia (w chińskim zielarstwie najczęściej Artemisia argyi)Astrowate„kompleks ziołowy Artemisia", „bylica"
PiołunArtemisia absinthiumAstrowate„piołun", „wormwood"
MiętaMentha piperita, Mentha arvensisJasnotowate„mięta", „mentol", „Mentha"
Kamforapozyskiwana z drzewa kamforowego, Cinnamomum camphoraWawrzynowate„kamfora", „camphor"
Dzięgiel chińskiAngelica sinensisSelerowate„dzięgiel", „Angelica"
AloesAloe barbadensisAsfodelowate„wyciąg z aloesu", „Aloe barbadensis"

Dwie rzeczy widać po tej tabeli od razu. Pierwsza: piołun to też bylica - ten sam rodzaj Artemisia, tylko inny gatunek. Jeśli na jednym opakowaniu przeczytasz „piołun", a na drugim „Artemisia", masz do czynienia z bliskimi krewniakami. Druga: skład różni się między liniami i między wariantami tej samej linii, więc żadna tabela nie zastąpi przeczytania opakowania.

Nazwa rośliny bywa wpisana wprost w nazwę produktu i wtedy sprawa jest najprostsza - tak jest w przypadku wkładek higienicznych z kompleksem ziołowym Artemisia czy wkładek na co dzień z wyciągiem z aloesu. Częściej jednak nazwa mówi o linii, a nie o roślinie, i wtedy trzeba zajrzeć głębiej.

Skąd pochodzą te receptury

Dobór roślin nie jest przypadkowy - wywodzi się z chińskiej tradycji zielarskiej, w której bylica jest jedną z najczęściej opisywanych roślin i wraca w wielu recepturach. Stamtąd bierze się też charakterystyczny, wyrazisty zapach tych produktów.

Tradycja mówi jednak wyłącznie o tym, skąd pochodzi pomysł na mieszankę - nie jest dowodem na to, że produkt cokolwiek zdziała. To warto rozdzielić, bo „receptura znana od stuleci" brzmi jak argument, a jest tylko informacją o pochodzeniu.

Warto też odczarować egzotykę. Bylica pospolita rośnie w Polsce przy każdej drodze, piołun bywa uprawiany w ogrodach, mięta stoi w połowie kuchni w doniczce. Te rośliny nie są rzadkie ani tajemnicze - różnicę robią proporcje i postać, w jakiej trafiają do produktu.

Gdzie szukać składu i jak go czytać

Tu jest praktyczna pułapka, o której mało kto mówi. Opis składu na opakowaniu wkładki czy podpaski bywa krótszy i mniej szczegółowy niż wykaz, który znasz z tubki kremu. Zamiast pełnej listy dostajesz czasem samo określenie „kompleks ziołowy". Przy kosmetykach z tej samej półki jest inaczej: żel do higieny intymnej z wyciągami roślinnymi ma na opakowaniu wykaz składników z nazwami po łacinie i angielsku, czyli listę INCI.

Trzy nawyki, które ułatwiają czytanie:

  • Nazwa linii to nie skład. „Nefrytowa świeżość", „Energia ziół" czy „Herbal Energies" to nazwy handlowe. Mówią, do której serii należy produkt, i nie zawierają ani jednej informacji o tym, jaka roślina jest w środku.
  • Roślinę poznajesz po nazwie gatunku. Szukaj dwuczłonowej nazwy łacińskiej (Artemisia absinthium, Mentha piperita, Aloe barbadensis) albo polskiej nazwy rośliny stojącej obok słowa „wyciąg", „ekstrakt" lub „olejek".
  • Gdy na opakowaniu jest tylko ogólnik, zajrzyj na kartę produktu w sklepie - tam producent podaje zwykle więcej niż na saszetce. Jeśli i tam składu nie ma, potraktuj to jako informację samą w sobie.

Wyciąg, olejek czy susz - co się za tym kryje

Ta sama roślina trafia do produktu w różnej postaci i to widać w praktyce - głównie w intensywności zapachu.

  • Susz - rozdrobniona roślina zamknięta w osobnej przekładce między warstwami. Ze skórą styka się pośrednio, przez materiał.
  • Wyciąg (ekstrakt) - płynna forma naniesiona na warstwę wewnętrzną, zwykle o łagodniejszym zapachu niż olejek.
  • Olejek eteryczny - najbardziej skoncentrowana postać. To on odpowiada za najwyraźniejszy zapach, a przy miętowych i kamforowych kompozycjach za wrażenie chłodu po założeniu.

Dla skóry wrażliwej różnica jest istotna: im bliżej powierzchni styku i im bardziej skoncentrowana postać, tym większa szansa na podrażnienie. Jeśli chcesz porównać, jak te warianty wypadają obok siebie przy codziennym używaniu, opisaliśmy to w tekście Wkładki i podpaski ziołowe tianDe - jak je dobrać.

Komu zioła mogą przeszkadzać

To najważniejszy rozdział tego tekstu, bo „roślinne" nie znaczy „obojętne dla każdego".

Bylica i piołun należą do astrowatych - rodziny, która jest częstą przyczyną kontaktowych uczuleń po kosmetykach ziołowych. Do tej samej rodziny należą rumianek, nagietek, arnika, krwawnik, chryzantema i ambrozja. Jeśli któraś z nich kiedykolwiek Ci zaszkodziła albo wiesz o sobie, że masz katar sienny na pyłki bylicy czy ambrozji, potraktuj wyraz „Artemisia" na opakowaniu jako sygnał, żeby sprawdzić resztę składu.

Drugą grupą, na którą warto patrzeć, są olejki eteryczne, mentol i kamfora. Są intensywne z natury, a skóra okolic intymnych jest wrażliwsza niż skóra przedramienia czy dłoni - produkt, który na ręce nie robi nic, tam potrafi szczypać.

Co robić, jeśli po zmianie na wariant ziołowy pojawia się pieczenie, świąd albo zaczerwienienie:

  1. Zdejmij produkt od razu i przemyj miejsce letnią wodą.
  2. Nie wracaj do tego wariantu „na próbę", żeby sprawdzić, czy to na pewno on.
  3. Przejdź na wersję bez dodatków roślinnych i bez zapachu - jest w tych samych kategoriach.
  4. Zapisz sobie nazwę wariantu, po którym wystąpiła reakcja - przy następnym zakupie to najważniejsza informacja.

I granica, przy której kończy się rozmowa o składzie. Reakcja na produkt ustępuje zwykle po jego odstawieniu i ogranicza się do miejsca kontaktu. Jeśli objawy utrzymują się mimo odstawienia, wracają, nasilają się albo pojawiły się bez związku ze zmianą produktu - to nie jest sprawa składu wkładki, tylko sprawa dla ginekologa. Zmienianie wtedy kolejnych wariantów niczego nie rozstrzygnie, a odsunie wizytę w czasie. Skład roślinny nie leczy niczego i nie ma wpływu na przebieg jakiejkolwiek dolegliwości - to jest dodatek zapachowy w artykule higienicznym i tak należy go czytać.

Pozostałe teksty z tej półki znajdziesz w dziale Higiena intymna i zdrowie kobiety.

Powiązane produkty

Poniżej znajdziesz produkty higieniczne z naszej oferty - te z kompozycją roślinną i te bez niej. Porównując je, patrz na skład podany na karcie produktu, a nie na nazwę serii. Pełne zestawienia są w kategoriach Wkładki higieniczne tianDe oraz Podpaski tianDe.

Podsumowanie

Trzy rzeczy, które warto zapamiętać:

  • Co jest w środku: najczęściej bylica, piołun, mięta, kamfora, dzięgiel chiński lub aloes, w postaci suszu, wyciągu albo olejku eterycznego. To dodatek do artykułu higienicznego, nie substancja czynna leku.
  • Jak to rozpoznać: po nazwie gatunku, nie po nazwie serii. „Nefrytowa świeżość" i „Energia ziół" nic nie mówią o składzie, „Artemisia" i „Aloe barbadensis" mówią wszystko.
  • Komu może przeszkadzać: osobom uczulonym na astrowate (bylica, piołun, rumianek, nagietek, arnika) oraz źle znoszącym olejki eteryczne, mentol i kamforę. Przy objawach, które nie mijają po odstawieniu produktu, decyduje wizyta u ginekologa, a nie zmiana wkładki.